wtorek, 9 kwietnia 2013

I'm an alien I'm a legal alien.

            Nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać, nie wiem co napisać..


                                                                                                                                     - dobra, już wiem.


            Słucham sobie Stinga i tak myślę nad tym tekstem.. "Jestem obcym, legalnym obcym..","Delikatność, stateczność są rzadkie w tym społeczeństwie, w nocy świeczka jest jaśniejsza od Słońca"... Cholera, przecież on ma rację. 

A mianowicie, chodzi mi o to, że sama czuję się jak obcy. Jakby nie spojrzeć - żyjemy w świecie, gdzie od charakteru ważniejszy jest wygląd, gdzie 3/4 współczesnej muzyki jest na temat miłości, śpiewana przez nastolatków, którzy nie mają o niej pojęcia, bo w większości "skaczą z kwiatka na kwiatek", gdzie gdy powiesz "dzień dobry" obcej osobie, ta spojrzy na Ciebie, jak na idiotę. W świecie, w którym najważniejsze są pieniądze, gdzie dzieci oglądają bezsensowne bajki, które nie mają poczucia smaku i jakiegokolwiek moralnego przekazu. Gdzie młodzież boi się książek (tak, nie raz słyszałam coś takiego). W tym świecie ludzie udają przed Tobą wspaniałego przyjaciela, by móc się odwrócić od Ciebie, gdy naprawdę będziesz ich potrzebował. Teraz miłość wyznaje się przez Facebook'a, a zrywa się przez sms'a. Heh, dobre.. 
Dzisiaj nie spotkasz już grupki ludzi, siedzącej na ławce przy trzepaku (no, chyba, że z piwem i fajką). Teraz, ludzie spotykają się na "fejsie". Przecież to łatwiejsze, prawda? 
Wiele osób się do tego nie przyzna, ale właśnie tak jest. Mam wrażenie, że wraz z rozwojem technologii - społeczeństwo cofa się w zawrotnym tempie. To naprawdę straszne. Kiedyś tak nie było.

 Kiedyś nie komputerów, telefonów, tony słodyczy. Kiedyś, nie było nic. Ludzie cieszyli się ze wszystkiego, co dostawali, a dzisiaj? Dzisiaj spotkamy się z wielką histerią, gdy rodzice kupią dziecku zły kolor telefonu. 

Kiedyś ludzie spotykali się ciągle - czy to zima, lato, wiosna, czy jesień. Nie musieli planować spotkań - po prostu się przychodziło. Dzisiaj trzeba się umawiać i potwierdzać to 786479879836046 razy, bo przecież trzeba się wielce przygotować.

Najbardziej chyba boli mnie to, że wśród społeczeństwa zanika kreatywność. Kiedyś stroje, dekoracje, etc robiło się samemu, a teraz? Teraz dzieciak idzie do rodziców i prosi o kasę, Kurwa, błagam. 

Tak więc nawiązując do tego "obcego".. Tak, czuję się, jak obcy. Gdyby tylko się dało cofnąć czas, o jakieś 30 lat.. byłabym najszczęśliwszą osobą na świecie. Kiedyś świat był piękniejszy, ludzie byli uczłowieczeni, a muzyka najlepsza, jaką można sobie tylko wymarzyć. Oczywiście, było trudno, jednak to jest już jakieś doświadczenie. 

Z dzisiejszego założenia wynika, że jeśli nie jesteś bogaty i nie masz kontaktów - niczego nie osiągniesz. W wieku 13 lat musisz myśleć o przyszłości, w której będziesz się spełniał mając lat 20. Po co?


Nie wiem... 


Zdaję sobie sprawę, że ten wpis nie jest idealny, jednak nie mam zbytnio siły i ochoty się głębiej zastanawiać nad tym wszystkim. Jesli komuś się podobało, nie podobało, cokolwiek - wraźcie swoją opinię tu - http://ask.fm/SykesBITCH lub na facebooku - https://www.facebook.com/SachikoYokoyamaSykes?ref=tn_tnmn. Fajnie, że w ogóle ktoś to czyta. 


                                                                                                                                                     Dzięki!


2 komentarze:

Obserwujący: